pro-cycling.org

Klasyfikacja generalna 101. Tour de France po 19. etapie:

1 Vincenzo Nibali (Ita) 85:29:33
2 Thibaut Pinot (Fra) 07:10
3 Jean-Christophe Péraud (Fra) 07:23
4 Alejandro Valverde Belmonte (Spa) 07:25
5 Romain Bardet (Fra) 09:27
6 Tejay Van Garderen (USA) 11:34
7 Bauke Mollema (Ned) 13:56
8 Laurens Ten Dam (Ned) 14:15
9 Leopold Konig (Cze) 14:37
10 Haimar Zubeldia Agirre (Spa) 16:25

Etap 19. - 25 lipca: Maubourguet Pays du Val d'Adour > Bergerac, 208.5km:

1 Ramunas Navardauskas (Ltu) 4:43:41
2 John Degenkolb (Ger) 00:07
3 Alexander Kristoff (Nor)
4 Mark Renshaw (Aus)
5 Daniele Bennati (Ita)
6 Alessandro Petacchi (Ita)
7 Samuel Dumoulin (Fra)
8 Julien Simon (Fra)
9 Sep Vanmarcke (Bel)
10 Jurgen Roelandts (Bel)

Biało-czerwony dzień w Marsylii
napisał: Martyna M. Kobylińska (2017-07-22 23:48:51).

To był piękny dzień dla Macieja Bodnara. W sobotnie popołudnie w Marsylii sięgnął on po swój największy sukces w zawodowej karierze, wygrywając etap jazdy indywidualnej na czas w Tour de France. W rywalizacji o zaledwie sekundę pokonał on Michała Kwiatkowskiego.



Fot. ASO/Thomas MAHEUX


Ostatnia czasówka rozgrywana na Tour de France ma zazwyczaj dwa wymiary. Z jednej strony trwa walka o etapowe zwycięstwo, a z drugiej zaś rozstrzygają się losy klasyfikacji generalnej. Polskich kibiców dzisiejsza próba elektryzowała ze względu na ten pierwszy powód - o etapowy łup walczyli zawzięcie Maciej Bodnar (Bora-hansgrohe) i Michał Kwiatkowski (Team Sky). Na liczącej 22 kilometry trasie szli łeb w łeb, a na mecie - o zaledwie sekundę - lepszy okazał się "Bodek".

- To był niesamowity dzień dla mnie - mówił po etapie Bodnar. - Bardzo długo czekałem na ten moment, na moje pierwsze etapowe zwycięstwo na Tour de France. Kiedy byłem dzieckiem, marzyłem o starcie w Wielkiej Pętli, a teraz tu wygrałem. To fantastyczne.

- Chciałbym podziękować moim bliskim - dziewczynie, mamie i ojcu, którego niestety nie ma już ze mną i nie było mu dane zobaczyć mnie na tym podium. Dziękuję także mojej drużynie - to zwycięstwo jest dla nich. To nie był dla nas łatwy Tour, od samego początku mieliśmy pod górkę, więc to zwycięstwo należy się także Peterowi i Rafałowi. Myślę, że pokazaliśmy, jak wspaniałą drużyną jesteśmy
- kontynuował najlepszy kolarz 20. etapu Wielkiej Pętli.

- Wciąż trudno mi w to uwierzyć. Rok temu byłem bardzo bliski etapowego triumfu, a w tym roku zabrakło mi do niego 250 metrów. W końcu się udało i jestem bardzo szczęśliwy. Przez 3 godziny siedziałem na stadionie i czekałem na wynik. Atmosfera tam była niezwykła - opowiadał Bodnar o chwilach po przekroczeniu mety. - Na trasie czułem się dobrze i pojechałem najlepiej, jak potrafiłem. Nic mi nie przeszkodziło. Później jednak Kwiatkowski jechał kapitalnie, ale ostatecznie mnie nie pokonał. Musiałem jednak czekać jeszcze na wynik Froome'a, bo wiedziałem, że on także jest dobrym czasowcem, ale także mnie nie pobił. Dla mnie to ogromny sukces - zakończył "Bodi".

pro-cycling.org