pro-cycling.org

Klasyfikacja generalna 101. Tour de France po 19. etapie:

1 Vincenzo Nibali (Ita) 85:29:33
2 Thibaut Pinot (Fra) 07:10
3 Jean-Christophe Péraud (Fra) 07:23
4 Alejandro Valverde Belmonte (Spa) 07:25
5 Romain Bardet (Fra) 09:27
6 Tejay Van Garderen (USA) 11:34
7 Bauke Mollema (Ned) 13:56
8 Laurens Ten Dam (Ned) 14:15
9 Leopold Konig (Cze) 14:37
10 Haimar Zubeldia Agirre (Spa) 16:25

Etap 19. - 25 lipca: Maubourguet Pays du Val d'Adour > Bergerac, 208.5km:

1 Ramunas Navardauskas (Ltu) 4:43:41
2 John Degenkolb (Ger) 00:07
3 Alexander Kristoff (Nor)
4 Mark Renshaw (Aus)
5 Daniele Bennati (Ita)
6 Alessandro Petacchi (Ita)
7 Samuel Dumoulin (Fra)
8 Julien Simon (Fra)
9 Sep Vanmarcke (Bel)
10 Jurgen Roelandts (Bel)

Historia wyścigu Tour de France rozpoczęła się 20 listopada 1902 w paryskiej kawiarni "Café de Madrid". Wówczas jeden z redaktorów gazety L'Auto, Géorges Lefèvre wysunął pomysł stworzenia wyścigu dookoła Francji. Pomysł ten spodobał się założycielowi tej gazety, Henri Desgrange, który zorganizował wyścig. Pierwszy, historyczny Tour de France rozpoczął się 1 lipca 1903 roku etapem z Paryża do Lyonu o długości 467 kilometrów. Jego triumfatorem został Maurice Garin, który zwyciężył także w klasyfikacji generalnej 1. edycji Wielkiej Pętli. Francuz wyprzedził drugiego zawodnika tej imprezy, Luciena Pothiera o prawie 3 godziny. Pierwszy Tour de France liczył 2428 kilometrów, podzielonych na sześć etapów, a na jego pokonanie, Garin potrzebował ponad 94 godzin (przeciętna prędkość: 25,6 km/h).


Maurice Garin
źródło: www.emptyandthen.com

Rok później Garin powtórzył swój wyczyn, triumfował na trasie pierwszego etapu i w generalce. Jednak pół roku później okazało się, że Francuz (i trzech innych zawodników) część trasy pokonało pociągiem, za co zostali zdyskwalifikowani. Dzięki temu, triumfatorem 2. edycji Tour de France został Henri Cornet, który w pierwotnej klasyfikacji został sklasyfikowany na 5. miejscu. Cornet miał wówczas tylko 20 lat i zapisał się jako najmłodszy triumfator Touru w historii.
W 1905 roku postanowiono ustalać klasyfikację generalną na podstawie punktów zdobywanych przez kolarzy na poszczególnych etapach. W roku tym, najmniej „oczek” zdobył Louis Trousselier, który tym samym został zwycięzcą trzeciego Touru. Kolejne lata to kolejne triumfy zawodników francuskich: Rene Pottiera (1906) i pochodzącego z Argentyny Lucien Petit-Bretona, który jako pierwszy dwukrotnie wygrał Wielką Pętlę (1907, 1908). W 1909 roku została przełamana hegemonia gospodarzy, triumfatorem Wielkiej Pętli został Luksemburczyk, Francois Faber. Rok później w Tour de France pojawił się nowy element, kolarze musieli pokonywać górskie przełęcze w Pirenejach! Wtedy to po raz pierwszy kolarze wspinali się pod legendarne Col du Tourmalet, na którym jako pierwszy zameldował się Octave Lapize. Ten sam kolarz okazał się najlepszy w klasyfikacji generalnej całej imprezy. W 1911 roku doszło do pojedynku pomiędzy Gustavem Garrigou i Paulem Duboc’iem. Ten drugi na jednym z etapów zaatakował swego rywala i zyskał nad nim bardzo dużą przewagę, jednak wówczas do akcji włączyli się kibice Garrigou, którzy podali Duboc’owi butelkę z zatrutym napojem. Dzięki temu „zabiegowi” Garrigou zdołał pokonać swego rywala i wywalczyć zwycięstwo w tym wyścigu. W 1912 roku na trasie Touru pojawiły się także Alpy, a wyścig po raz pierwszy wygrał kolarz z Belgii – Odile Defraye. Jego zwycięstwo zapoczątkowało świetną serię Belgów. W 1913 roku Tour padł łupem Philippa Thysa, jednak to nie on został bohaterem miejscowych kibiców. Został nim natomiast Eugene Christophe, który zaatakował Thysa w Pirenejach. Francuz mozolnie zdobywał przewagę, jednak na Tourmalet złamał widelec w swym rowerze! W ówczesnych wyścigach zabroniona była jakakolwiek pomoc dla kolarzy, dlatego Francuz wziął rower na ramię, dotarł do najbliższe wioski i w miejscowej kuźni naprawił swój rower! Mimo tej przygody Christophe ukończył Tour na 7. pozycji, a kibice zgotowali mu w Paryżu głośną owację. Rok później, po raz drugi, najlepszym kolarzem Wielkiej Pętli okazał się Philippe Thys. W 1915 roku wyścig już się nie odbył, a Francja została poprzecinana okopami I wojny światowej.


Eugene Christophe
źródło: home-1.tiscali.nl

Pierwsza Wielka Pętla po wojnie odbyła się już w 1919 roku. To właśnie w tym wyścigu, po raz pierwszy lider klasyfikacji generalnej został „ubrany” w żółtą koszulkę. Pierwszym zawodnikiem, który pojawił się na trasie w tym atrybucie lidera był Eugene Christophe, jednak to nie on został triumfatorem tej imprezy, Francuz podobnie jak w 1913 roku złamał widelec!. W tej sytuacji zwycięzcą Touru został Firmin Lambot, który podtrzymał świetną passę Belgów z przed wojny. Rok później swe trzecie zwycięstwo w Wielkiej Pętli wywalczył Thys, a kolarze z Belgii zajęli pierwsze siedem miejsc w klasyfikacji generalnej. Kolejne lata to kolejne triumfy Belgów: Leona Scieura (1921) i Firmina Lambota (1922). W 1923 roku w końcu zwycięstwo odniósł Francuz – Henri Pelissier. Pelissier o ponad pół godziny wyprzedził w klasyfikacji Ottavio Bottecchię, który zdominował Wielką Pętlę przez kolejne dwa lata (1924, 1925). W 1926 roku znów triumfował Belg, Lucien Buysse, a za jego plecami finiszował Nicolas Frantz, który wygrał dwa kolejne wyścigi (1927, 1928). W 1929 roku w Tour de France triumfował Maurice Dewaele (znów Belg), a relacja z tego wyścigu po raz pierwszy transmitowana była przez radio. W latach 30-tych do głosu ponownie doszli Francuzi, Andre Leducq triumfował w 1930 i 1932, Antonin Magne w 1931 i 1934, Georges Speicher w 1933, a Roger Lapebie w 1937 roku. W 1935 roku, Wielka Pętla znów padła łupem kolarza z Belgii, tym razem najszybszy okazał się Romain Maes. W tym samym roku, Tour de France pochłonął swą pierwszą ofarę. Hiszpan Francisco Cepeda upadł podczas zjazdu z Tourmalet i zmarł trzy dni później na skutek ran odniesionych w tym wypadku. Rok później wyścig wygrał Sylvere Maes, a w 1938 swe pierwsze zwycięstwo odniósł Włoch Gino Bartali. Natomiast w 1939 roku Sylvere Maes powtórzył swój sukces z 1937 roku i odniósł swe drugie zwycięstwo w Wielkiej Pętli. Kilka tygodni później rozpoczęła się II wojna światowa.


Fausto Coppi

Pierwsza Wielka Pętla po drugiej wojnie została rozegrana w 1947 roku, a jej triumfatorem został Jean Robic, który żółta koszulkę wywalczył dopiero na ostatnim etapie. Rok później, po dziesięcioletniej przerwie Tour wygrywa Gino Bartali. Po Bartalim przyszedłi czas na fenomenalnego Fausto Coppiego, który wygrał w 1949 i 1952 roku. Zwycięstwa Włocha rozdzielone zostały triumfami Szwajcarów: Ferdi Kublera (1950) i Hugo Kobleta (1951). Po zwycięstwach Włochów i Szwajcarów, w 1953 roku w końcu zwycięzcą Wielkiej Pętli został Francuz – Louison Bobet. Bobet kontynuował dominację na trasie Touru przez kolejne lata z rzędu i jako pierwszy wygrał Wielką Pętlę trzy razy z rzędu. W 1956 roku wyścig padł łupem Rogera Walkowiaka, który triumfował w klasyfikacji generalnej, mimo iż nie odniósł ani jednego zwycięstwa etapowego. Rok później na trasie Tour de France zadebiutował Jacques Anquetil. Młody Francuz od początku pokazuje nieprzeciętne umiejętności, by w Paryżu stanąć na najwyższym stopniu podium. Kolejne trzy wyścigi to zwycięstwa znakomitych górali Charly Gaula (1958), Federico Bahamontesa (1959) i nieustraszonego uciekiniera Gastone Nenciniego (1960).


Jacques Anquetil

W 1961 roku, na tron powrócił Anquetil, który wygrał cztery razy z rzędu i tym samym ustanowił rekord pięciu zwycięstw w Wielkiej Pętli. W 1964 roku Francuz o niespełna minutę pokonał swego wielkiego rywala Raymonda Poulidora, dlatego rok później uchodził on za wielkiego faworyta do odniesienia końcowego zwycięstwa. Niestety Poulidorowi nigdy nie udało się zwyciężyć w Wielkiej Pętli. W 1965 roku przegrał z Felice Gimondim, rok później znów stanął na podium, tym razem za plecami Luciena Aimara i Jana Jansena, a w kolejnym roku musiał uznać wyższość swego kolegi z ekipy Rogera Pingeona (sam kończy rywalizację dopiero na 9. pozycji). Jednak Tour de France z 1967 roku przeszedł do historii z innego powodu. Na 13. etapie kolarze wspinali się na legendarne Mount Ventoux, a na 5 kilometrów przed szczytem rozegrał się dramat. Brytyjczyk Tom Simpson doznał ataku serca i mimo natychmiastowej pomocy medycznej zmarł na tym legendarnym podjeździe. W kieszonce Brytyjczyka znaleziono opakowanie po amfetaminie, dlatego Simpson uznawany jest za pierwszą ofiarę niedozwolonego dopingu. W 1968 roku o końcowej klasyfikacji generalnej zadecydowała finałowa jazda na czas, w której Jan Janssen odebrał żółtą koszulkę Hermanowi Van Springelowi.


Eddy Merckx

Rok później na trasie pojawił się młody Eddy Merckx, który już w swym debiucie w Wielkiej Pętli znokautował rywali i odniósł niezagrożone zwycięstwo. Belg, zwany „Kanibalem” powtórzył swój sukces także w kolejnych trzech wyścigach. Kiedy wydawało się, że Merckx odniesie piąte zwycięstwo z rzędu, ten zdecydował się na start w hiszpańskiej Vuelcie, rezygnując tym samym ze startu w Wielkiej Pętli. Dzięki tej decyzji Belga, w Tour de France mógł w końcu triumfować jego wielki rywal – Luis Ocana. W 1974 roku Merckx powrócił na trasy Touru i po raz piąty w nim zwyciężył, wyrównał tym samym rekord Anquetila. Rok później „Kanibal” chciał jeszcze raz stanąć na najwyższym stopniu podium, jednak został znokautowany przez jednego z kibiców. Merckx nie poddał się, kontynuował jazdę, lecz w Alpach nie dał rady dogonić Bernarda Theveneta, który w generalce wyprzedził Belga o niespełna 3 minuty. 63. Tour to zwycięstwo Luciena Van Impe, a kolejną edycję wygrał Bernard Thevenet, który powtórzył swój wyczyn z 1975 roku. W wyścigu tym po raz ostatni w karierze wystartował Eddy Merckx, który cały czas myślał o szóstym zwycięstwie w Wielkiej Pętli. Belg jednak nie odegrał w nim większej roli i ukończył go na 6. miejscu.


Bernard Hinault

W 1978 roku rozpoczęła się era „Borsuka”, czyli Bernarda Hinault. Francuz, podobnie jak Anquetil i Merckx odniósł na trasie Wielkiej Pętli pięć zwycięstw (1978, 1979, 1981, 1982 i 1985). W 1980 roku Tour de France wygrał natomiast, wielki rywal Hinault, Joop Zoetemelk, który powtórzył wyczyn swego rodaka Jana Jansena z 1968 roku. W 1983 roku do walki o czołową lokatę włącza się, jadący w okularach Laurent Fignon. Francuz dwukrotnie wygrywa Wielką Pętlę, jednak do historii przejdzie w 1989 roku, w zupełnie innych okolicznościach. W 1986 roku Hinault pomógł (obiecał mu to rok wcześniej) w odniesieniu triumfu przez pierwszego kolarza zza oceanu – Grega LeMonda. 1987 rok to minimalne zwycięstwo Irlandczyka Stephena Roche’a nad Pedro Delgado, który triumfował w Tour de France już w kolejnym roku. Jednak polskim kibicom rok 1987 zapisał się w pamięci w zupełnie inny sposób. Wielka Pętla rozpoczynała się pierwszy raz w historii w Berlinie, gdzie żółtą koszulkę założył Lech Piasecki. Niestety Polak cieszył się tym atrybutem tylko przez jeden dzień, lecz do tej pory jest jedynym polskim kolarzem, który wywalczył to zaszczytne trofeum. W 1989 roku doszło do pojedynku triumfatorów Wielkiej Pętli, Grega LeMonda i Laurenta Fignona. Francuz przed finałową czasówką wyprzedzał swego rywala o 50 sekund, Amerykanin jednak dzięki fenomenalnej jeździe na czas (jako pierwszy zastosował kierownicę triathlonową) zdołał odrobić tą stratę i o 8 sekund wygrać wyścig. Rok później Amerykanin powtórzył swój sukces, jednak jego przewaga była zdecydowanie większa, o ponad 2 minuty pokonał Claudio Chiappucciego.


Miguel Indurain

Początek lat 90-tych to totalna dominacja Miguela Induraina. Bask, triumfował w latach 1991-1995 i tym samym dołączył do pięciokrotnych triumfatorów Wielkiej Pętli: Anquetila, Merckx i Hinaulta. Tour de France 1993 było szczególne dla polskiego kolarstwa. Zenon Jaskuła najpierw wygrał jeden z pirenejskich etapów (z metą w Saint-Lary-Soulan), a w końcowej klasyfikacji generalnej został sklasyfikowany na 3. miejscu! Natomiast w 1995 roku, Tour pochłonął kolejną ofiarę. Na zjeździe z Portet d’Aspet upadł Fabio Casartelli, który na skutek urazu głowy zmarł w drodze do szpitala. W tym samym wyścigu swe drugie (pierwsze odniósł w 1993) zwycięstwo etapowe w Tourze odniósł Lance Armstrong, który dedykował swój sukces tragicznie zmarłemu Włochowi. Era Miguela Induraina zakończyła się w 1996 roku, kiedy Bask został „znokautowany” przez młodszych rywali. Cały wyścig niespodziewanie padł łupem Bjarne Riisa, który o niespełna 2 minuty wyprzedził młodziutkiego Jana Ullricha. Niemiec, jednak już w 1997 roku okazał się najlepszy i o ponad 9 minut pokonał bohatera Francuzów Richarda Virenque’a i o ponad 14 minut Marco Pantaniego. Ta sama trójka miała być bohaterami kolejnego wyścigu i tak w rzeczywistości było. Ullrich z Pantanim stoczyli, zakończony triumfem Włocha bój o triumf w klasyfikacji generalnej, a Francuz stał się jednym z głównych bohaterów afery dopingowej Festiny, za co zapłacił dwuletnią dyskwalifikacją.


Lance Armstrong

Przełom XX i XXI wieku to dominacja Lance’a Armstronga, który triumfował aż siedmiokrotnie (1999-2005), czym ustanowił rekord zwycięstw w Wielkiej Pętli. Każdego roku Teksańczyk był doskonale przygotowany do rywalizacji, by na trasie wyścigu nie dać żadnych szans swym rywalom. Każde z jego siedmiu zwycięstw odniesione zostało w sposób bardzo przekonywujący i nie dający rywalom złudzeń. W 2006 roku, po zakończeniu kariery przez Amerykanina, o triumf w Wielkiej Pętli mieli walczyć Ivan Basso i Jan Ullrich, jednak na skutek afery dopingowej Operacion Puerto zostali wycofani z rywalizacji, a po niecodziennej rywalizacji triumfatorem wyścigu został Floyd Landis. Jednak już po zakończeniu wyścigu okazało się, że korzystał on z zabronionych sytuacji, przez co zdyskwalifikowano go i odebrano mu żółtą koszulkę. W tej sytuacji otrzymał ją Oscar Pereiro i to on został zapisany jako zwycięzca tej imprezy (co ciekawe Hiszpan swą wysoką lokatę zawdzięczał udanej ucieczce, która uzyskała ponad 30 minut przewagi nad peletonem). Triumf Pereiro rozpoczął serią hiszpańskich zwycięstw w Wielkiej Pętli, Oprócz niego Tour de France wygrywali Carlos Sastre (2008) i Alberto Contador (2007, 2009, 2010).


Alberto Contador

Jednak na skutek afery dopingowej, drugi z Hiszpanów utracił swoje trzecie zwycięstwo na rzecz Luksemburczyka Andy'ego Schlecka. Natomiast ubiegłoroczny Tour to wspaniała postawa i triumf Australijczyka Cadela Evansa.
pro-cycling.org