pro-cycling.org
Problemy Giro przez Donalda Trumpa?
napisał: Mateusz Dudek (2017-12-12 16:17:17).

Wzrost napięcia w Jerozolimie związany z ostatnią decyzją prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa, który oficjalnie uznał miasto za stolicę Izraela spowodował, że organizatorzy Giro d'Italia muszą przygotować się na ewentualną zmianę miejsca startu 101. edycji wyścigu.



Fot. RCS Sport


Przypomnijmy, że przyszłoroczna edycja Giro ma rozpocząć się w Izraelu gdzie odbędą się trzy etapy. Start zaplanowany został na 4 maja w Jerozolimie gdzie miałby zostać rozegrany etap indywidualnej jazdy na czas. Będzie to pierwszy przypadek w historii aby Wielki Tour rozpoczynał się poza Europą. Ostatnie wydarzenia w Jerozolimie mogą jednak spowodować, że RCS Sport będący organizatorem wyścigu będzie zmuszony szukać alternatywy. Wszystko to związane z decyzją prezydenta USA Donalda Trumpa, który uznał oficjalnie Jerozolimę za stolicę Izraela. To spowodowało masowe protesty oraz wzrost napięcia pomiędzy Palestyńczykami i Izraelczykami.

W związku z tym RCS Sport, który organizował już starty Giro m.in. w Amsterdamie czy Belfaście przygotowuje "Plan B" na wypadek gdyby sytuacja w kolejnych miesiącach nie uległa poprawie i ewentualny start wyścigu w Izraelu wiązałby się z niebezpieczeństwem dla kolarzy i kibiców. Warto wspomnieć, że to nie pierwsze problemy organizatorów związane ze startem poza granicami Włoch. W 2014 roku kiedy wyścig rozpoczynał się w Irlandii przed startem trzeciego etapu w Dublinie policja znalazła i rozbroiła bombę, która znajdowała się w samochodzie zaparkowanym przy trasie wyścigu.

Organizatorzy przygotowują różne awaryjne opcje, a tą najbardziej skrajną jest ewentualne przeniesienie startu wyścigu do Włoch. W tym wypadku mówi się o możliwości rozpoczęcia wyścigu w regionie Apulia. RCS Sport zapewnia jednak, że jest to rozwiązanie ostateczne.

- Mamy już "Plan B", który zakłada przeniesienie startu wyścigu do Włoch jednak sytuacja musiałaby być naprawdę zła abyśmy się na niego zdecydowali. W każdym razie ministerstwo spraw zagranicznych na bieżąco monitoruje sytuację w Izraelu. Mamy możliwość aby te izraelskie etapy odbyły się w południowo-wschodniej części Włoch, ale powtórzę, że jest to opcja ostateczna i naprawdę nie chcemy być zmuszeni do skorzystania z niej - przyznał Mauro Vegni, dyrektor wyścigu.

Ważnym czynnikiem, który powoduje, że RCS Sport rzeczywiście opcję przeniesienia startu Giro z powrotem do Włoch traktuje jako ostateczną są pieniądze. Media spekulują, że Izrael za prawo do organizacji startu Giro zapłaci 10 milionów euro, a dodatkowe 2 jeśli w wyścigu wystartuje Chris Froome.