pro-cycling.org
Tęczowa impresja Moniki Probosz: Bergen?
napisał: Martyna M. Kobylińska (2017-09-21 12:45:29).

Pierwszy raz jestem w miejscu, w którym wita mnie znak zapytania. Które zaczyna od zasiania wątpliwości. Umieszczony na zboczu położonej przy samym lotnisku góry napis, daje do myślenia. Intrygujący początek…





Bergen jest przygotowane na Mistrzostwa Świata. Wystrojone i przeorganizowane. I to nie tylko oficjalnie, odgórnie i na pokaz. Są przystrojone witryny sklepów, dużo plakatów, policja, wolontariusze, barierki i objazdy. Ale jest też mnóstwo ludzi przy trasie – nawet podczas mało zazwyczaj popularnych wyścigów zawodników młodszych kategorii. Słychać ich doping, widać ich w mieście. Szkoły wcześniej kończą zajęcia, żeby uczniowie mogli ustawić się przy trasie. Przedszkola także są obecne. Z naszego okna widać jedno z nich. Rano dzieci robiły pętle wokół budynku. Każde w kasku, na rowerku (na dwóch kółkach lub biegowym – w zależności od stopnia zaawansowania rowerzysty) albo na trójkołowej hulajnodze. Trochę siąpił deszcz, ale to nic. Podobno nie ma złej pogody, jest tylko złe ubranie – zawodowcy pewnie by się z tym zgodzili.





Juniorów dopingowało przedszkole językowe z Łososiowego Wzgórza. Na twarzach mieli wymalowane flagi różnych państw i głośnym „Hej ha” wspierali wszystkich przejeżdżających zawodników. A czasem nawet towarzyszących im motocyklistów. Drogi, którymi prowadzi trasa wyścigu, zostały na czas mistrzostw wyprostowane. Może nie całkiem – zakręty są gdzie były, ale progi zwalniające zniknęły. Na ich miejscu jest świeżo położony asfalt. Na nim od razu pojawiły się świeżo zrobione napisy. W ogóle wszystko wygląda tu świeżo – obmyte przez deszcz, owiane rześkim powietrzem. Podczas trwania czasówki elity mężczyzn jeszcze jeden świeży pomysł: chór męski na rowerach. Eleganccy panowie w marynarkach, przyjemne męskie glosy i na tyle sprawna jazda rowerem, że nie dałam rady dogonić ich z aparatem.

Bergen jest przygotowane na Mistrzostwa Świata. I robi naprawdę dobre wrażenie. Więc, hmm… Może ten znak zapytanie nie wyraża wątpliwości? A może to jest propozycja?

Z Bergen dla Pro-Cycling.org
Monika Probosz