pro-cycling.org
Defekt nie odebrał Froome’owi żółtej koszulki
napisał: Artur Pierzyński (2017-07-16 21:50:54).

Na 15. etapie Chris Froome (Team SKy) miał nie lada problem, żeby utrzymać koszulkę lidera. Powodem stresu był defekt tylnego koła, który na domiar złego przydarzył się na podjeździe, 36 km przed metą.



Fot. ASO/Pauline Ballet


Froome’owi z pomocą przyszedł znów Michał Kwiatkowski, który szybko przełożył swoje koło do roweru lidera. Ten jednak mimo to stracił 45 sekund. Chris musiał ostro nadrabiać i gonić swoją grupę, która pod przewodnictwem Romaina Bardeta uciekała mu podjeżdżając na Col de Peyra Tailarde. W pogoni za uciekinierami pomagali Froome’owi najpierw Mikel Nieve i Vasil Kiryienka, a następnie Mikel Landa. To oczywiście nie był koniec, bo kolejny atak przypuścił Dan Martin, który przejechał linię mety 13 sekund przed Chrisem i w klasyfikacji generalnej znalazł awansował na 5. miejsce, tuż przed Landę.

- To był stresujący moment. Nie byłem pewien, czy uda mi się wrócić do grupy. AG2R jechali swój wyścig i jechali szybko. Miałem problem z tylnym kołem. Kwiatkowski dał mi swoje bo nasz samochód utknął z tyłu. Dałem z siebie wszystko, żeby dogonić liderów. Muszę kolejny raz podziękować moim kolegom za pomoc. Sergio Henao i Mikel Nieve robili co mogli, Landa też pomógł mi bardzo na podjeździe - powiedział Froome.

Chris na razie ma przed sobą perspektywę dnia wolnego, po którym nastąpi ostatni tydzień z decydującymi etapami w Alpach, natomiast w sobotę kolarzy czeka etap jazdy na czas w Marsylii.

- Moi rywale będą mieli okazję do ataku i będą chcieli zyskać jak najwięcej przed jazdą na czas. Na tą chwilę jestem szczęśliwy mając żółtą koszulkę i jutro dzień przerwy - dodał Froome.