pro-cycling.org
TdF: Sędziowie sypią karami
napisał: Martyna M. Kobylińska (2017-07-13 22:33:19).

Kary wlepiane przez komisję sędziowską na wyścigach nie są niczym szczególnym. Zdarzają się całkiem często, a zazwyczaj nikt o tym nawet nie wspomina. Dziś oberwało się zarówno zawodnikom, jak i dyrektorom sportowym.



Fot. ASO/Bruno Bade


Jeden z przepisów (12.1.040/ 23.2) Międzynarodowej Unii Kolarskiej mówi o tym, że bidony lub żywność z auta zawodnicy mogą pobierać na wyścigu po minięciu 50. kilometra, ale nie później niż na 20 kilometrów do mety. Dziś zakaz ten złamało kilku zawodników - Rigoberto Uran (Cannondale-Drapac), Serge Pauwewls (Team Dimension Data) i George Bennett (Team LottoNL-Jumbo). Na całą trójkę nałożono po 200 franków szwajcarskich grzywny i 20 sekund karnych w klasyfikacji generalnej. O tyle, o ile finansowy wymiar kary to żaden problem, to dodatkowe 20 sekund dla Urana, który (nadal) zajmuje 4 miejsce w klasyfikacji generalnej wyścigu to dotkliwa sprawa.

Oberwało się dziś także Patrickowi Bevinowi z Cannodale-Drapac oraz jego dyrektorowi sportowemu - za złamanie przepisu 12.1.040/ 37 bis wlepiono im po 100 franków szwajcarskich grzywny. Za co? Za ciągnięcie zawodnika w trakcie podawania bidonu.

Karę otrzymał też dyrektor sportowy ekipy Lotto-Soudal, Frederik Willems, za nierespektowanie zasad poruszania się w kolumnie wyścigu (12.1.040/ 28.1). Jego auto zostało przesunięcie na ostatnią pozycję w kolumnie wozów technicznych. Dobrze, że nie ma on żadnego zawodnika wysoko sklasyfikowanego w generalce.