pro-cycling.org
TdF2017: Bardet wygrywa na Peyragudes, Aru nowym liderem
napisał: Martyna M. Kobylińska (2017-07-13 18:00:57).

Po trzecie etapowe zwycięstwo w historii swoich startów na Tour de France sięgnął dziś Romain Bardet (AG2R La Mondiale). 26-letni Francuz okazał się najmocniejszy podczas finałowej wspinaczki, a nieoczekiwanie chwilę słabości okazał lider wyścigu Chris Froome (Team Sky), przypłacając to utratą żółtej koszulki na rzecz Fabio Aru (Astana).



Fot. ASO/Pauline Ballet


Lista startowa i trasa Tour de France 2017
Wyniki 12. etapu Tour de France 2017

W czwartkowe popołudnie peleton wjechał w Pireneje. Na kolarzy czekało dziś nie lada wyzwanie - 214 kilometrów po wymagającym terenie, z sześcioma górskimi premiami, w tym finałową wspinaczką pod Peyragudes (kat. 2; dł. 2,4 km; śr. 8,4%), gdzie wyznaczona została meta etapu. Nim jednak wyścig tam dotarł, zawodnicy musieli zmierzyć się z podjazdami pod Cote de Capvern (64 km; kat. 4; dł. 7,7 km; śr. 3,1%), Col des Ares (111,5 km; kat. 2; dł. 7,4 km; śr. 4,6%), Col de Mente (139,5 km; kat 1.; dł. 6,9 km; śr. 8,1%), Port de Bales (184 km; kat. HC; dł. 11,7 km; śr. 7,7%) oraz Col de Peyresourde (209,5 km; kat. 1; dł. 9,7 km; śr. 7,8%)

Wjazd w Pireneje oznaczał nie tylko ciężką trasę, ale również zmianę pogody. Lejący się z nieba żar zamieniono na 12 stopni Celsjusza, które na szczytach pokonywanych podjazdów dodatkowo spadało. Plaży dziś nie było.

Na uformowanie się ucieczki dnia długo nie trzeba było czekać. Do prowadzącej grupy załapali się tym razem Diego Ulissi (UAE Team Emirates), Julien Simon (Cofidis), Jack Bauer i Marcel Kittel (obaj Quick-Step Floors), Michael Matthews (Team Sunweb), Koen de Kort (Trek-Segafredo), Stefan Kung (BMC Racing Team), Thomas De Gendt (Lotto Soudal), Stephen Cummings (Dimension Data), Nils Politt (Katusha-Alpecin), Cyril Gautier (AG2R La Mondiale) oraz Imanol Erviti (Movistar Team). Przewaga ucieczki rosła jak na drożdżach, przekraczając 6 minut w połowie dystansu.

Jednym z aktywniejszych zawodników z czołówki był De Gendt, który celował w punkty na górskich premiach, choć przed dzisiejszym etapem miał ich w klasyfikacji "wspinaczy" zaledwie 3 - o 57 mniej niż przewodzący w zestawieniu Warren Barguil (Team Sunweb). Jego w odjeździe jednak nie było, co stwarzało Belgowi szanse na znaczne odrobienie różnicy.

Tuż przed rozpoczęciem wspinaczki pod Port de Bales z peletonu zaatakowali Maxime Bouet i Brice Feillu z Fortuneo-Oscaro, odrabiając sprawnie 2 z blisko 5 minut, jakie dzieliły wówczas ucieczkę od grupy zasadniczej. Topniejąca różnica sprawiła, że kręcący na czele zawodnicy zaczęli mocniej dociskać na pedały, gubiąc przy okazji część ze współtowarzyszy akcji. Po selekcji z przodu pozostali już tylko Cuming, De Gendt, Gautier i Kung, a po chwili kręcił tam już tylko kolarz Dimension Data, który za plecami zostawił pozostałych kolarzy.

W grupie lidera też się działo. Team Sky wzięło się za "odchudzanie" peletonu, zwiększając tempo pościgu za uciekinierami. Problemy z utrzymaniem się miał m.in. kontuzjowany Jakob Fuglsang (Astana), który szybko został z tyłu. Odjechać próbował za to Warren Barguil (Team Sunweb), do którego doskoczył Alberto Contador (Trek-Segafredo), ale akcję skasował kręcący akurat na czele Michał Kwiatkowski (Team Sky).

Kręcący na solo Cumming jako pierwszy rozpoczął podjazd pod Col de Peyresourde, jednak siły coraz bardziej go opuszczały i musiał pogodzić się z myślą, że niebawem jego akcja zostanie zakończona. Za nim trwała selekcja Sky, które zdążyło odczepić m.in. Nairo Quintanę (Movistar), a z czasem także Conadora.

Po minięciu premii górskiej do mety pozostało ledwie 5 kilometrów. Trasa wiodła po małym zjeździe, a następnie ponownie pięła się w górę. Już tylko krótki, choć miejscami bardzo stromy odcinek pozostał do przejechania kolarzom. Atakować próbował George Bennett (LottoNL-Jumbo), ale rywale nie dali mu odjechać. Chwilę później podobnej akcji spróbował Fabio Aru (Astana), którego koło złapał Romain Bardet (AG2R La Mondiale). Różnice nie były jednak duże i nim zawodnicy dotarli na kreskę zdołał dociągnąć do nich jeszcze Rigoberto Uran (Cannodale-Drapac).

Ostatecznie po etapowe zwycięstwo na Peyragudes sięgnął Bardet, wyprzedzając na kresce Urana i Aru. Niewielką, ale wystarczająco dużą do straty koszulki stratę poniósł Chris Froome (Team Sky). Nowym liderem klasyfikacji generalnej na pierwszym pirenejskim etapie został Aru.