pro-cycling.org
TdF2017: Zwycięstwo Kittela, emocjonująca walka Bodnara
napisał: Martyna M. Kobylińska (2017-07-12 17:46:59).

Po piąte etapowe zwycięstwo w tegorocznym Tour de France sięgnął dziś Marcel Kittel (QuickStep Floors), po raz kolejny pokazując na sprinterskim finiszu swoją moc. Niewiele jednak zabrakło, by z triumfu cieszył się dziś uciekający przez cały dzień Maciej Bodnar (Bora-hansgrohe) - akcja Polaka została zakończona na 250 metrów przed metą w Pau.



Fot. ASO/Pauline Ballet


Lista startowa i trasa Tour de France 2017
Wyniki 11. etapu Tour de France 2017

Środowy odcinek był ostatni na jakim - przed wjazdem peletonu w Pireneje - powalczyć mogli sprinterzy. Licząca przeszło 203 kilometry trasa wiodła z Eymet do Pau. Profil nie był wymagający. Największym wyzwaniem była premia górska 4. kategorii znajdując się na ponad 60 kilometrów przed metą.

W odjazd dnia ruszyli Frederik Backaert (Wanty - Groupe Gobert), Marco Marcato (UAE Team Emirates) oraz Maciej Bodnar (Bora-hansgrohe), który pod nieobecność swoich liderów - Petera Sagana i Rafała Majki - mógł pokusić się o jazdę na własne konto.

Kilometry mijały, a ucieczka kręciła swoje, uzyskując maksymalnie 4 i pół minuty przewagi nad peletonem. Długi dystans, typowy dla etapu przejazdowego, nie sprzyjał emocjonującemu scenariuszowi.

Ekipy sprinterskie zabrały się do roboty i przewaga czołówki zaczęła topnieć. Gdy spadła poniżej minuty, na 28 kilometrów przed metą, na podjęcie samotnej próby ukończenia akcji z powodzeniem zdecydował się Bodnar. Wielokrotny mistrz Polski w jeździe na czas pędził przed siebie ile fabryka dała, utrzymując przez długi czas przewagę ok. 45 sekund. Peleton robił co mógł, ale przez wiele kilometrów nie był w stanie odrobić straty do samotnie kręcącego Polaka.

W końcu jednak "Bodkowi' zaczęło brakować sił, co sprawiło, że jego przewaga zaczęła topnieć. Na 2 kilometry przed finiszem był już "jak na widelcu" i już chyba tylko siłą woli utrzymywał pierwszą pozycję. Akcja Bodnara była emocjonująca, ale niestety nie zakończyła się sukcesem, bowiem peleton zdołał złapać go na 250 metrów przed finiszem.

Na ostatnich metrach równych sobie nie miał, ponownie, Marcel Kittel (QuickStep). Niemiecki sprinter z łatwością objechał rywali lewą stroną, sięgając po kolejne już zwycięstwo na tegorocznym Tourze i umacniając się na pozycji lidera klasyfikacji punktowej. Tym razem białą kreskę przekroczyli po nim Dylan Groenewegen (LottoNl-Jumbo) oraz Edvald Boasson Hagen (Dimension Data). Liderem wyścigu pozostał Christopher Froome (Team Sky), zakładając na podium w Pau żółtą koszulkę lidera po raz 51. w swojej karierze.