pro-cycling.org
Giro: Uciekinier Izagirre wygrywa w Peschici
napisał: Mateusz Dudek (2017-05-13 17:35:53).

Gorka Izagirre (Team Movistar) okazał się najlepszy na ósmym etapie wyścigu Giro d’Italia z metą w Peschici. Liderem wyścigu pozostał Bob Jungels (Quick-Step Floors).



Fot. LaPresse


Zapowiedź drugiego tygodnia Giro d'Italia 2017
Wyniki 8. etapu Giro d'Italia 2017

8. etap liczył 189 kilometrów i prowadził z Molfetty do Peschici. Po pierwszej płaskiej części, w drugiej na kolarzy czekały liczne krótkie, ale wymagające podjazdy. Również meta sobotniego etapu zlokalizowana była na podjeździe o długości 1500 metrów i średnim nachyleniu 5.7%, co oznaczało, że o zwycięstwo powinni powalczyć kolarze lubiący krótkie ale sztywne wspinaczki.

Od samego startu tempo w peletonie było bardzo wysokie co spowodowało, że pierwsza skuteczna akcja zawiązana została po około 50 kilometrach kiedy to na czele znalazło się 13 kolarzy, w tym Maciej Paterski oraz Branislau Samoilau jadący w barwach ekipy CCC Sprandi Polkowice. Początkowo grupie udało uzyskać się ponad dwie minuty przewagi, ale m.in. za sprawą ekipy Gazprom-RusVelo różnica u podnóża pierwszego podjazdu jakim było Monte Sant Angelo, różnica wynosiła niespełna minutę.

Od początku podjazdu mocne tempo w pierwszej grupie nadawał Luis Leon Sanchez (Astana), co spowodowało, że po chwili oderwał się on wraz z Samoilauem, aby po kolejnych kilkuset metrach samotnie już zmierzać w kierunku premii górskiej. W jadącej ze stratą niespełna minuty do Hiszpana grupie doszło wówczas do przetasowań. Z peletonu przeskoczyć zdołali m.in. Giovanni Visconti (Bahrain-Merida) czy Valerio Conti (UAE Team Emirates), natomiast od ucieczki odpadł m.in. Maciej Paterski. Na zjeździe grupa dołączyła jednak do kolarza Astany i cała trzynastka ponownie zaczęła budować przewagę nad peletonem.

W momencie w którym różnica między grupami doszła do poziomu przekraczającego 2 minuty, wirtualnym liderem wyścigu został jadący z przodu Conti. Peleton początkowo wydawał się nie wzruszony tym faktem co objawiło się tym, że na niespełna 50 kilometrów do mety różnica wynosiła cztery minuty.

Chwilę później jednak na czele peletonu pojawili się kolarze ekipy Quick-Step Floors, w barwach której jechał lider wyścigu, Bob Jungels, i różnica ucieczki zaczęła dość wyraźnie topnieć.

37 kilometrów przed metą różnica wynosiła już tylko dwie minuty, dlatego ambitnie walczący o ewentualną możliwość założenia różowej koszulki Conti zdecydował się na atak. Chwilę później na czele wyścigu mieliśmy piątkę w składzie Conti, Sanchez, Visconti, Gorka Izagirrre (Team Movistar) oraz Gregor Muhlberger (Bora-hansgrohe). Zgodna współpraca spowodowała, że dość szybko odjechali oni od pozostałych uciekinierów, ale i ponownie powiększyli przewagę nad peletonem, która 20 kilometrów przed metą wynosiła niespełna trzy minuty.

Kolejne hopki na ostatnich 20 kilometrach spowodowały, że piątka dość gwałtownie zaczęła tracić swoją przewagę co skłoniło ich do wzajemnych ataków i próby oderwania się od współtowarzyszy. Ostatecznie szarpane tempo spowodowało jedynie odpadnięcie z czołówki Muhlbergera.

Na ostanie 10 kilometrów czwórka wjechała, mając półtorej minuty przewagi nad główną grupą. 1,5 kilometra później, na atak z peletonu zdecydował się Mikel Landa (Team Sky), któremu udało się zdobyć kilka sekund przewagi. W tym samym czasie, w czołówce ponownie atakować próbowali poszczególni kolarze, ale ponownie bez rezultatu. Z tyłu za sprawą pracy kolarzy FDJ zakończona została akcja Mikela Landy.

Finałowy podjazd, czołówka rozpoczęła z przewagą niespełna czterdziestu sekund. Dość szybko z walki o zwycięstwo wyeliminował się jakże walecznie jadący przez cały etap Conti, który przewrócił się na jednym z zakrętów. Chwilę później, na atak po zwycięstwo zdecydował się Izagirre. Zarówno Sanchez jak i Visconti nie byli w stanie już odpowiedzieć na atak kolarza Movistaru i to właśnie Hiszpan został zwycięzcą etapowym. Drugi był Visconti, natomiast najniższy stopień podium przypadł Sanchezowi. Główną grupę, ze stratą 13 sekund do zwycięzcy przyprowadził Enrico Battaglin (Team LottoNL-Jumbo).

W klasyfikacji generalnej nie doszło do zmian w czołówce co oznacza, że liderem pozostał Bob Jungels (Quick-Step Floors).