pro-cycling.org
Zawodowcy niegodni naśladowania?
napisał: Mateusz Dudek (2017-04-15 15:38:56).

Belgijska Federacja Kolarska zamierza edukować młodych adeptów kolarstwa, aby ci nie brali przykładu z zachowań jakie często widzimy podczas wyścigów zawodowców.





Belgijska federacja postanowiła wziąć na siebie ciężar związany z edukacją młodych kolarzy aby ci nie kopiowali zachowań jakich często jesteśmy świadkami w wykonaniu zawodowców. Jest to reakcja na tragiczne wypadki Antoine’a Demoitié czy Stiga Broeckxa, ale także przypadki łamania przepisów dopingowych czy dotyczących samego postępowania podczas wyścigów na przestrzeni ostatnich sezonów. Pomysłodawcy liczą, że dzięki tego typu działaniom kolejne pokolenia kolarzy nie będą powtarzać błędów swoich poprzedników.

- Pomyślcie dwa razy zanim coś zrobicie - powiedział Philippe Mariën, komisarz UCI, który był jednym z gości pierwszego i co warte podkreślenia obowiązkowego spotkania dla czterdziestu młodych kolarzy.

- Śmierć Antoine’a Demoitié i Daan’a Myngheera czy ciężki wypadek Stigga Broeckx’a były szokiem. Ale rok później patrząc na peleton znowu się boję. Popychanie, ciągnięcie czy nieuwaga… Zmiany muszą nastąpić i dlatego chcemy dotrzeć do świadomości młodych kolarzy. W Europie jesteśmy pionierami - przyznał Mariën.

Na spotkaniu obecny był także Amaury Capiot, 23-letni kolarz, który od trzech sezonów ściga się w barwach pro-kontynentalnej ekipy Sport Vlaanderen-Baloise, któremu bardzo spodobała się idea belgijskiej federacji.

- Czy w końcowej rozgrywce dobra pozycja jest ważniejsza od bezpieczeństwa? Nie. Dlatego na tych zajęciach rozmawiamy o niebezpieczeństwach. W peletonie koniecznością jest także szacunek - stwierdził Capiot.