pro-cycling.org
Josh Edmondson: W Team Sky naruszano politykę „bez igieł”
napisał: Artur Pierzyński (2017-03-18 14:18:03).

Były zawodnik Teamu Sky przyznaje, że w zespole naruszana była zasada „bez igieł”. Jam sam przyznaje, wstrzykiwał sobie suplementy witaminowe, a także tramadol.

Edmondson nie dość, że poinformował o zaistniałym fakcie, to dodał równocześnie, że zespół nie zgłosił tego do UCI. Jak zwykle przy tego w tego sytuacjach rodzą się sprzeczności. Josh uważa, że menadżerowie zatuszowali sprawę, natomiast fizjoterapeuta Steve Peters twierdzi, że 24-latek powiedział, że nie robił sobie iniekcji, a jedynie miał do tego sprzęt.

Brytyjczyk, który obecnie jest zawodnikiem kontynentalnej grupy NFTO, wraz z końcem 2014 roku odszedł z Team Sky. Przed wygaśnięciem kontraktu miał świadomość o zagrożeniu jego przedłużenia. Przyznał się do wstrzykiwania karnityny, kwasu foliowego, glutationu i innych ziołowych suplementów w częstotliwości dwóch do trzech razy w tygodniu.

- To był mój sposób podniesienie formy bez użycia dopingu - powiedział Josh. - Niektórzy uważają, że istnieje szara strefa i stąd wzięła się polityka „bez igły”, ale niektórzy ludzie od lat wstrzykują sobie witaminy, co jest alternatywą dla dopingu. To oczywiście nie to samo, przy dopingu masz ogromny przyrost, a witaminy nadają świeżości, którą można osiągnąć naturalnie.

Edmondson przyznaje się, że wspomagał się tylko przez kilka tygodni, przed udziałem w Tour of Austria, a w kontekście wstrzykiwania tramadolu, mówi że nie chce się chwalić, ale zdaje sobie sprawę, że popełniał błąd. Sprawę do szefów zespołów zgłosił jeden z jego teamowych kolegów, który miesiąc później, w wynajmowanym wspólnie z Edmondsonem domu w Nicei, znalazł strzykawki i fiolki z suplementami. Zdjęcia znalezionych rzeczy przesłał do teamowego lekarza. Dr Peters powiedział UCI, że nie zgłosił tego incydentu w trosce o zdrowie psychiczne zawodnika.

- Wiele rzeczy, o które spytałem podczas wywiadu była niepokojąca - powiedział dr Peters. - Był w bardzo niepewnej sytuacji, jego przyszłość w zespole stała pod znakiem zapytania. Wysłaliśmy fiolki, tylko jedno opakowanie było otwarte. To były witaminy, które można kupić bez recepty. Nie wykonał zastrzyku, powiedział że nie wiedział jak to zrobić.

Były zawodnik twierdzi, że poinformował menadżerów o wykonanych zastrzykach i powiedział, że zespół to zataił. - Nie mogliby powiedzieć, że dzieciak sobie coś wstrzykiwał. Wstrzykiwanie czegokolwiek jest złe, to nie chodzi o zakazane środki, ale o zasady.

Kiedy w 2014 roku menadżerowie Team Sky zwalniali Josha nie szczędzili krytyki pod jego adresem. Rod Ellingworth zarzucała mu brak profesjonalizmu, organizacji i kiepską komunikację. On sam twierdzi, że w wyniku zażywania tramadolu kupowanego poza teamem nabawił się depresji. O tym, ani o zażywaniu leku nie informował władz drużyny.

Po tym jak Edmondson udzielił wywiadu BBC, Team Sky wydał oświadczenie, w którym nie posiadają wiedzy na temat rzekomego incydentu.

- Na podstawie otrzymanych informacji natychmiast wszczęto dochodzenie, z wyników którego jesteśmy zadowoleni. Choć doszło do naruszenia wewnętrznej polityki zespołu, nie doszło do złamania polityki antydopingowej - brzmi oświadczenie Team Sky.

Samo UCI nie pozostawiło sprawy bez odpowiedzi. Komisja antydopingowa Międzynarodowej Unii Kolarskiej zwróciła się z prośbą do Brytyjskiej Agencji Antydopingowej (UKAD) o zbadanie tematu. Jak wiadomo UKAD prowadzi już postępowanie w sprawie Team Sky, które dotyczy dostarczenia paczki dla Bradley'a Wigginsa i jego lekarza dr Richarda Freemana na Critérium du Dauphiné w 2011 roku. Zgodnie z przepisami każdy zastrzyk musi zostać odnotowany w UCI w czasie 24 godzin od jego wykonania.