pro-cycling.org
Kolarze przestrzegają przed zmianami w najważniejszych klasykach
napisał: Mateusz Pikos (2017-02-16 23:35:37).

Nie milkną echa niedawnej prezentacji zmodyfikowanej trasy Amstel Gold Race. Większość zawodników przyjęła zmianę i pogodziła się z wiadomością o przeniesieniu ostatniej wspinaczki pod Cauberg na blisko 20 kilometrów przed metą, jednakże w większości są jednomyślni i sprzeciwiają się tego typu zabiegom.


Holender Niki Terpstra (Quick-Steep Floors) jest jednym z kolarzy niekryjących zadowolenia na wieść o przeniesieniu blisko kilometrowego podjazdu, będącego jednym z najbardziej charakterystycznych elementów „piwnego wyścigu”. Mimo wszystko przeciwny jest podobnym zmianom w wyścigach takich jak Milano-San Remo, Paris-Roubaix czy Ronde Van Vlaanderen.

Organizatorzy Amstel Gold Race ogłosili wczoraj, że finisz wyścigu nie nastąpi tuż po ostatnim podjeździe na Cauberg, lecz na 19 kilometrów przed metą. Łącznie peleton pokona trzykrotnie legendarne wzniesienie.

Końcówka Amstel Gold Race została przeniesiona na obrzeża Valkenburga w 2003 roku, wcześniej wyścig kończył się zazwyczaj w okolicach Maastricht, miasta będącego jednocześnie gospodarzem startu.

- Oni (organizatorzy) nie powinni zmieniać prawdziwych klasyków, już spieprzyli Ronde Van Vlaanderen. Próbowali tego z Milano-San Remo, jednak obecna trasa jest odpowiednia. Klasyk powinien być klasykiem – mówi Niki Terpstra w rozmowie z Cycling Weekly.

- To nie jest zupełnie płaskie 19 kilometrów przed metą – kontynuuje zwycięzca Paris-Roubaix sprzed trzech lat. – Wiesz gdzie zaatakował Tim Wellens (Lotto-Soudal) przed rokiem? Z tego miejsca nie zjeżdżasz, ale pędzisz prosto w kierunku mety. Wellens miałby spore szanse przy nowej trasie.

- Atak w takiej odległości przed metą może sprzyjać tworzeniu około dwudziestoosobowych ucieczek – mówi Sonny Colbrelli z Bahrain-Merida.

- Finisz zmienia bardzo wiele rzeczy z punktu widzenia drużyn. Wcześniej wszyscy czekali na Cauberg. Jestem szczęśliwy z tego powodu. Startowałem rok temu, jednak brak wspinaczki w końcowej fazie daje mi większe szanse – zakończył wypowiedź Włoch.

Obecny trasa powinna według zapewnień organizatora powinna dać także szanse zawodnikom walczącym o zwycięstwo na ostatnich metrach z nieco większych grup. Zmiany te mogą otworzyć drzwi do wygranej kolarzom takim jak: John Degenkolb, Peter Sagan i Michael Matthews.