pro-cycling.org
Dwa miesiące do Karpackiego Wyścigu Kurierów
napisał: Martyna M. Kobylińska (2016-02-29 23:20:12/przeczytano 5364 razy).

Dwa miesiące przed nami, a potem start prologu KWK w Veszprem. Dzięki temu, że akurat mamy rok przestępny, a dla sportowców przede wszystkim olimpijski, możemy dziś tak precyzyjnie określić czas, która nam pozostał do licznego, kretęgo i historycznego prologu po uliczkach tego węgierskiego miasta.



Fot. Karpacki Wyścig Kurierów | Małgorzata Wolak


Oczywiście, teraz ten czas bardzo przyspieszy, bo to i sezon kolarski startuje, a i Wielkanoc za miesiąc. Będzie to też czas wielu naszych przyjemności – mapy etapów uzyskują swój kompletny wygląd, w miastach etapowych trwają ostatnie ustalenia, a sponsorzy stają się coraz bardziej konkretni. Zapełnia się ten ostatecznie nasz rekordowa lista startowa, której wszyscy jesteśmy tak bardzo ciekawi.

Jak wiadomo, mamy teraz 33. edycję KWK, więc dobrze się składa, że akurat na dziś można potwierdzić udział właśnie 33 ekip. To dużo, ale to nie jest to ostatnie słowo - jak deklarują organizatorzy.

Do grona reprezentacji narodowych wyścigu dołączyła po raz kolejny narodowa reprezentacja Łotwy. Daje nam to w sumie 8 reprezentacji, które teraz przypominamy: Polska, Słowacja i Czechy oraz Rosja, Ukraina, Białoruś, Litwa. Będzie się z kim ścigać!

Z tej części świata przyjadą też po raz trzeci, kolarze z Kijowa. Nie wiadomo jeszcze dokładnie w jakim składzie przyjedzie Kyiv Regional Team, ale wiadomo, że zawsze będzie to zespół bardzo ambitny, który będzie się pokazywał na każdym z etapów. Ukraińcy też, zawsze stanowią jedną z liczniejszym grup narodowościowych na Karpackim, co jest również pozasportowo uzasadnione, bo przecież są krajem bardzo karpackim.

A teraz dwa brakujące ogniwa w naprężonym łańcuchu polskiego, młodzieżowego kolarstwa, bez których nic nie może się wydarzyć.

Pogoń Mostostal Puławy dostarcza zawodników nie tylko na „Kurierów”. Wychowankowie Adama Wojewódki zawsze stanowili aktywną część peletonu, a teraz wraz z kolarzami z innych polskich klubów (Głogów, Toruń, Tarnowo P.), dadzą pokaz realnej siły, młodego polskiego kolarstwa. Jeżeli do tej grupy doliczymy reprezentację narodową oraz CCC, to mamy grupę trzydziestu orlików – dużo to, czy mało?

Na koniec lokalny akcent. Trochę jakby oszukany, ale brzmi miło dla tarnowskiego ucha, gdzie wyścig się zaprezentuje i zakończy w maju. Tarnovia Tarnowo Podgórne to kolejna polska drużyna, która po raz kolejny szuka szczęścia na karpackich szosach. I choć małopolski Tarnów od Tarnowa z Wielkopolski dzieli 500 km, to wierzymy, że z braku miejscowych kolarzy, lokalni kibice będą właśnie dopingować biało – niebieskich. A już teraz, gdy zawodnicy Piotra Brońskiego, ostro trenują w Chorwacji, muszą wiedzieć, że my tutaj na nich czekamy – niech przejadą Karpacki w komplecie:)


Źródło: Informacja prasowa | Karpacki Wyścig Kurierów